Menu
Święta
Dzień Kobiet
Kwiatek dla Ewy
Antyfeminizm
Przez stulecia
Kościół o kobiecie
Reklama
Statystyki
statystyka

Kontakt

Idźmy na wschód. Tam musi być jakaś cywilizacja...

Maks - "Seksmisja"

Polski antyfeminizm

Polski stosunek do kobiety i feminizmu najlepiej obrazuje kultowa już dla naszego spoleczeństwa komedia Juliusza Machulskiego "Seksmisja" .
W Polsce odbierana głównie jako alegoria ówczesnej polskiej sytuacji politycznej, podczas gdy za granicą przyjeto ją jako film feministyczny, a raczej w kontekscie antyfeministycznym.

Komedia przez lata wywołująca u nas salwy śmiechu rubasznymi i do dziś z lubością cytowanymi (zwłaszcza przez panów) kwestiami Maksia typu "Sfiksowałyście, boście chłopa dawno nie miały!! Chłopa wam trzeba!!" czy "Żeby facet nie mógł z gołą babą w windzie...", albo innymi "To kłamstwo! Kopernik była kobietą!", nie wzbudzała takiego entuzjazmu u widzów z innych krajów.
I nie było to wynikiem niezrozumienia specyfiki polskich realiów, ani innego rodzaju poczucia humoru, ale niesmakiem dla płytkości polskich przekonań o przyrodzonej biologicznej, intelektualnej i moralnej wyższości jednej płci nad drugą.

Gdyby chcieć skomentować je żartobliwie cytatem z tego filmu, najodpowiedniejszym byłby "Ciemność. Widzę ciemność. Ciemność widzę."

Polakom częściej niż innym nacjom zarzuca się lenistwo intelektualne, niezdolność do konfrontacji czy konstruktywnej polemiki, uparte trwanie w ciasnocie poglądów opartych na mitycznym wychowaniu.
Zapewne niebezpodstawnie.

Kilkuwiekowa niestabilność państwa i odwieczne poczucia zewnętrznego zagrożenia spowodowały zamknięcie się na wiedzę i wszystkie argumenty nieprzystające do przekonań wynikłych z przywiązania do własnych paradygmatów kulturowych.
Warunkiem przetrwania, zachowania tożsamości i dziedzictwa kulturowego było stworzenie schematu świadomości zbiorowej w oparciu o określone, trwałe wartości i niepodważalne autorytety.
Taką wartością stała się religia a autorytetem Kościół.

Ale to wlaśnie ideologie chrześcijańskie od wieków dyskryminowały kobietę.
Chorobliwa, patologiczna wręcz mizoginia jest cechą charakterystyczną chrześcijaństwa, podobnie jak w judaizmie i islamie.
Wrogi stosunek do kobiet i ich uprzedmiotowienie widać zarówno w Koranie, jak w Starym i Nowym Testamencie.
Instytucja Kościoła przez dwa tysiąclecia kształtowała europejską kulturę i wpływała na stanowienie praw, krzewiąc nienawiść do kobiet, utrwalając przekonania o ich ewolucyjnej niższości, negując ich człowieczeństwo i sprowadzając do niemal zwierzęcej roli rozrodczej.

W fundamentach chrześcijaństwa wpisana jest zasada równości i godności obu płci, o której, jako niewygodnej, słudzy Kościoła woleli zapomnieć tworząc ideologię zakłócającą równowagę ludzkiego świata.
Ideologia spychająca kobiety do roli reproduktorki i użytecznego narzędzia przystawała przez całe wieki do potrzeb męskiego świata, który prowadząc liczne wojenki i wyniszczając nimi głównie populcję męską, zmuszony był do odtwarzania mięsa armatniego i siły roboczej.
Była też mężczyznom bardzo wygodna, przenosząca ciężar odpowiedzialności za wszelkkie zło na kobietę, uwalniająca od świadomości występku i poczucia winy, począwszy od interpretacji grzechu pierworodnego a skończywszy na usprawiedliwianiu najgorszych skłonności i czynów. Bo czyż można mieć poczucie winy niszcząc przy użyciu pozbawione duszy i zdolności odczuwania narzędzie?
Wpajanie i pielęgnowaniu takiego sposobu myślenia do dziś ma swoje konsekwencje w psychice ludzkiej.
Pokutuje w niej przeświadczenie, że status kobiety zdeterminowany jest przez jej anatomię i biologiczne czynniki, kobieta rodzi się, by zostać matką, żoną i gospodynią domową, jest mniej inteligentna, ma ograniczone zdolności koncentracji i pojmowania przestrzennego, a tym samym niezdolna jest do twórczości i nie może być równorzędnym partnerem.

Czy można się dziwić, że Polacy, którzy utrzymanie narodowej tożsamości opierali głównie na instytucji i naukach Kościoła, do własnych przekonań odnoszą się z bezkrytycznym samozadowoleniem?
Trudno im przełamać przekonanie, że feminizm nie jest wymierzony przeciwko mężczyznom ale przeciwko niesprawiedliwemu porządkowi świata.

Uprzedzenia o niższości kobiet przez dwa tysiąclecia utrzymywały, a w wielu krajach do dziś utrzymują miliony kobiet w faktycznym niewolnictwie.
Ten status płci stworzony został przez ludzi w kulturze ich cywilizacji i istnieje na zasadzie istnienia przymusu społecznego.
Feminizm jest ruchem na rzecz kobiet dotkniętych problemem przemocy, walką o przynależny im status i prawa, które miały w czasach dziś uznawanych za barbarzyńskie, a z których przez stulecia sukcesywnie je odzierano.

Polecane
Praca przez internet

Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!
Reklama
Konkursy
Strona autorska. anta. ©2008 all rights reserved.